Globish czyli lingua franca?

Globish czyli lingua franca?

Pisanie o Pareto, Buzanie i listach słówek przypomniało mi o istnieniu bardzo ciekawego zjawiska na rynku nauczanie języka angielskiego, a mianowicie o Globish. Twórcą pojęcia i samego „języka” jest Francuz, Jean-Paul Nerriere, który po uważnym zbadaniu języka, którym posługują się biznesmeni, naukowcy, turyści na całym świecie, to wcale nie jest angielski. Globish to uproszczona odmiana angielskiego, którą posługują się ludzie na całym świecie, pochodzący z krajów nieanglojęzycznych.Jest to odmiana, która powstała w sposób naturalny i spontaniczny w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat.Wiecie ile osób posługuje się Globish na świecie? Około 500 mln, wiele wcale nie zdając sobie z tego sprawy…

Jak to się zaczeło? Podczas swoich podróży służbowych Nerriere zauważył,że obcokrajowcy wolą rozmawiać po angielsku z innym obcokrajowcem, niż z rodowitym Anglikiem czy Amerykaninem.Dlaczego? Bo jesteśmy dla siebie wzajemnie łatwiej zrozumiali, nie używamy idiomów, slangu, przysłów i skomplikowanych wyrażeń. I jeszcze jedna istotna sprawa:nie boimy się kompromitacji- wszyscy przecież „jedziemy na tym samym wózku”. Nie ma więc mowy o skrępowaniu czy lęku, a to już bardzo pomaga w przełamywaniu bariery językowej.

Czytałam gdzieś ostatnio, że wiele firm brytyjskich przegrywa z konkurencją przy podpisywaniu międzynarodowych kontraktów tylko dlatego, że pracownicy są natywnymi użytkownikami języka angielskiego… Francuz woli współpracować z Niemcem… Stąd wiele brytyjskich firm szkoli pracowników, jak nie mówić po angielsku, czego unikać a jakie zwroty stosować… No cóż: ”Business is business”

Wracając do Globish- słownictwo bazowe to 1500 słów. Na ich podstawie można tworzyć oczywiście słowa pochodne, a o to już łatwiej.Niektóre słowa nie są rekomendowane do uczenia się jako wtórne. Nerriere podaje przykład słowa „niece”(siostrzenica/ bratanica). Wystarczy przecież powiedzieć : „córka siostry/brata”. Słownictwo bazowe powinno być wzbogacane o słownictwo techniczne, żargon zawodowy, niezbędny do porozumiewania się w środowisku pracy.
Co do akcentu: mamy być zrozumiali. I już. Nie kopiować i nie naśladować królowej brytyjskiej.Ani Collina Farella . Sam Nerriere przyznaje, że ma bardzo silny francuski akcent i nikomu to nie przeszkadza. Gramatyka mocno uproszczona, nikt nie uczy inwersji czy innych skomplikowanych struktur.

Czy można się uczyć Globish? Tak, jest już podręcznik, interaktywne kursy na komputer i komórki. Globish kochany jest szczególnie we Francji, a także w Azji. Wiele szkół językowych w Polsce zaczyna z Globish swój unikalny punkt sprzedażowy… Musicie przyznać, brzmi atrakcyjnie- 5 miesiecy- pół roku zamiast wielu lat nauki.

grafika: 3.bp.blogspot.com


globalservice



Komentarze

  1. Pretty nice post. Thank you so much!

  2. This is a really good read for me, thank you!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *