O cyklu uczenia, plateau i szklanym suficie.

O cyklu uczenia, plateau i szklanym suficie.

Jeśli uczysz się języka obcego od dłuższego czasu, ba, może nawet lata całe, bez wątpienia nieobce jest Ci poczucie, że w pewnym momencie Twoja nauka stanęła w martwym punkcie, że przestałeś się robić postępy. Tak jakbyś natrafił na szklany sufit: widzisz niebo, ale przebić się nie możesz.

Dlaczego tak się dzieje i czy trzeba się tym martwić? Otóż zdobywanie kompetencji, w tym więc uczenie się języka obcego wcale nie przebiega linearnie. Amerykański psycholog i dydaktyk, George Leonard opisał ten proces przy pomocy krzywej uczenia się, którą nazwał krzywą mistrzostwa, mastery curve. Wygląda ona następująco:

Przechwytywanie

Zdecydowanie najfajniejsza jest faza 1, czyli faza szybkiego wzrostu. Bez względu na to, ile słówek uda nam się przyswoić i obcojęzycznych zdań wyprodukować, i tak mamy poczucie sukcesu. Umiemy przecież znacznie więcej niż wcześniej. Ot, cieszymy się z małych rzeczy. Nasze samopoczucie jest dobre jeszcze z jednego powodu. Gdy rozpoczynamy uczenie się czegokolwiek, jesteśmy na etapie nieświadomej niekompetencji, czyli nie do końca zdajemy sobie sprawę z tego, czego nie wiemy i ile jeszcze przed nami.

Faza 2 to faza szczytowa, gdy faza szybkiego wzrostu już za nami a nasz biorytm sprzyja dobrej wydajności umysłowej. Trzeba pamiętać bowiem, że nasze umiejętności to sinusoida, raz trochę lepiej, raz trochę gorzej, w zależności na przykład od… pogody czy nastroju. W fazie 2 mamy poczucie sukcesu, ponieważ udaje nam się posługiwać świeżo zdobytymi umiejętnościami. Powoli wkraczamy w fazę świadomej kompetencji (wiem, że umiem), musimy jeszcze bardzo się koncentrować na tym, jak i co powiedzieć czy zrobić, zaczyna nam to się udawać. Zdecydowanie, faza nr 2 jest bardzo przyjemna.

Cóż z tego, skoro tuż za nią czeka nas spadek, czyli faza nr 3. To czas frustracji, kiedy to po prostu nam nie idzie. Liczba popełnianych błędów zdaje się nie tylko nie zmniejszać, ale nawet rośnie, nie stosujemy poznanych struktur i wszystkie słówka ulatują z pamięci, gdy tylko otwieramy usta, aby coś powiedzieć.

Zawsze jednak może być gorzej, czeka na nas bowiem niezwykle frustrujący okres zastoju, faza plateau (faza) 4. To właśnie wtedy napotykamy na szklany sufit. Próbujemy, uczymy się i staramy a do biegłości ciągle nam daleko. Do tego pamiętamy doskonale, że kiedyś (w fazie2) było lepiej. A do tego wydaje nam się, że wszyscy inni są już wyżej od nas, że przekroczyli barierę szklanego sufitu.

W nauce języka obcego okresy plateau są dość długie, szczególnie wtedy, gdy już uda nam się dotrzeć do poziomu B1+ czy B2. Szklany sufit „wisi” nad nami czasem i kilka lat i mamy wrażenie, że utknęliśmy w miejscu. Brzmi beznadziejnie, prawda?

Wbrew pozorom, faza plateau jest dla Ciebie bardzo dobra. Jest to czas niezbędny do utrwalenia zdobytej wcześniej wiedzy. Nasz mózg automatyzuje umiejętności i w rezultacie jesteśmy w stanie używać np. czasów gramatycznych intuicyjnie a gotowe zdania tworzą się „same”, bez składania ich z poszczególnych słów. Ta faza jest niezbędna, byśmy mogli przejść od fazy świadomej kompetencji do fazy nieświadomej kompetencji, kiedy działamy już automatycznie, odruchowo. Możemy poświęcić nasz wysiłek na bardziej skomplikowane rzeczy, bez zastanawiania się nad podstawami. Pamiętasz, jak to było na początku przy zmianie biegów w samochodzie? No właśnie.

Na szczęście, o ile oczywiście nie damy się frustracji, przed nami faza 5, czyli kolejny wzrost. Wracamy jakby do fazy 1, tym razem jednak startujemy z wyższego nieco poziomu. I tak dalej i tak dalej. Cały proces powtarza się wielokrotnie w trakcie naszego uczenia się.

Jak poradzić sobie z frustracją związaną ze szklanym sufitem? Myślę, że już sama wiedza o fazie plateau może Ci pomóc. Trzeba zacisnąć zęby, robić swoje i czekać na kolejną fazę wzrostu, która prędzej czy później nadejdzie. Przecież nie bez powodu i nie bez rozlicznych badań George Leonard stworzył swoją krzywą mistrzostwa. Pomaga też świadomość, że inni też tak mają. Zanim więc, spragniony nowej fazy sukcesu porzucisz naukę języka dla np. nauki origami, wytrwaj jeszcze troszeczkę. Bo i przy origami czyha na Ciebie faza plateau.

 

grafika: www.eyeem.com


globalservice



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *