Oswoić lęk językowy, czyli dorosły uczeń mniej się boi

Oswoić lęk językowy, czyli dorosły uczeń mniej się boi

Ksenoglasofobia, czyli lęk językowy dotyczy 28-30% dorosłych Europejczyków, którzy uczą się języków obcych. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj. Dziś chciałam Ci zaproponować, kilka sposobów na to, by go troszkę oswoić. Wiele zależy od Twojego nauczyciela, ale to Ty sam masz duży wpływ na to, by lęk pokonać. Co możesz zrobić?

Nie jesteś sam.

Już samo uświadomienie sobie tego, że co trzeci dorosły uczący się np. angielskiego napotyka na te same problemy, co Ty, może działać kojąco na Twoje nerwy. Dobrze jest też porozmawiać o tym, z innymi uczestnikami zajęć. Już samo to, że podzielicie się swoimi trudnościami i obawami buduje atmosferę w grupie i sprawi, że po prostu mniej będziesz się obawiał zabrać głos na zajęciach. Ważne jest, byś dobrze czuł się wśród innych uczestników zajęć, spróbuj więc nawiązać dobre relacje.

Precz perfekcjonizmowi.

Nie wymagaj od siebie za dużo. Nauka języka obcego wymaga czasu a droga do celu nie jest prosta. Wcale nie musisz być najlepszy w grupie.

Pokochaj swoje błędy.

Błędy są dobre. Im więcej ich popełniasz, tym większe postępy zrobisz. Musisz je przyjąć „z dobrodziejstwem inwentarza” i pogodnie przyjąć fakt, że lektor po raz 150 poprawił brak „s” przy czasowniku.

Bądź cierpliwy.

Nauka języka to jedna z tych sprawności, która wymaga bardzo, bardzo dużo czasu i nieustannej pracy. Jeśli nastawisz się na długotrwały proces, będzie Ci łatwiej.

Nie bój się prostoty.

Dorośli, ludzie inteligentni i wykształceni często bardzo dotkliwie odczuwają fakt, że w obcym języku nie potrafią wyrażać swoich myśli w sposób równie dojrzały, bogaty i elegancki, jak w języku ojczystym. Czasem wolą się wcale nie odzywać, gdy czują, że ich zasób słownictwa lub struktur nie jest wystarczająco bogaty. Dzień, kiedy będziesz pewny, że to już nadszedł ten dzień, gdy z Twoich ust popłynie piękny potok zaawansowanej wypowiedzi może nigdy nie nadejść, jeśli nie spróbujesz od razu, zaczynając od prostych zdań. Pamiętaj, że najważniejsza jest komunikacja i Twój rozmówca nie będzie oceniał twoich możliwości intelektualnych na podstawie zakresu słownictwa czy struktur, którego używasz w obcym języku. Ucieszy się, że jesteście w stanie nawiązać więź i się dogadać. Nie oceni Cię źle- native speakers są bardzo wyrozumiali a nienatywni użytkownicy języka walczą ze swoimi z nim problemami.

Stawiaj małe kroczki.

Boisz się odezwać na zajęciach i chowasz się za plecami innych? Postaw sobie cel- dziś powiem na zajęciach tylko jedno, jedyne słowo. I trzymaj się tego. Nawet jeśli lęk cię sparaliżuje, walcz. To tylko jedno słowo. Przed kolejnymi zajęciami, postanów sobie: dziś odezwę się choć 2 razy. I tak dalej. metoda małych kroków to bardzo dobra metoda.

Postaw się pod ścianą.

Gdy do Twojej firmy przyjeżdżają goście z zagranicy, co robisz? Oczywiście szukasz „obstawy” kolegów, którzy język znają lepiej od Ciebie lub po prostu nie boją się mówić. A później, gdy już udało Ci się nie odezwać czułeś ulgę i… smutek, że nie spróbowałeś a okazja przepadła. Lęk językowy zanika, gdy po prostu nie mamy wyjścia i musimy/ bardzo chcemy się porozumieć. Następnym razem celowo postaw się w sytuacji bez wyjścia i nie szukaj osób, które Cię wyręczą. możesz też rozważyć serię zajęć indywidualnych- wtedy już nie będziesz miał możliwości, by na zajęciach unikać wypowiedzi.

Pogadaj z lektorem.

Doświadczony lektor może Ci bardzo pomóc w Twoich kłopotach. Sama pomagałam wielokrotnie moim słuchaczom, więc jest to możliwe.

Pracuj nad pozytywną wizją siebie.

Najważniejsza jest Twoja głowa. Nad wizją pracują wszyscy sportowcy. To naprawdę działa także w przypadku lęku językowego. Uruchom wyobraźnię i „zobacz” siebie wypowiadającego się obszernie, płynnie i bez stresu. Ćwicz regularnie.


globalservice



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *