„Pamiętliwe” piłeczki

„Pamiętliwe” piłeczki

Kto z nas nie widział żonglerki?  Czy wiecie, że żonglerzy zadziwiają swoją zręcznością od wieków? Wędrowni artyści tej specjalności byli bardzo popularni w średniowieczu a na scenie pierwszego w historii cyrku wystąpili oficjalnie w 1768 roku. Jaki jest związek kolorowych piłeczek z naszą pamięcią?

Z wiekiem nasz mózg się kurczy, maleje bowiem ilość tzw. substancji szarej, a to z kolei uznaje się za powód pogorszenia się pamięci krótkoterminowej.

Naukowcy z Oxfordu stwierdzili, że uczenie się nowych sprawności utrzymuje mózg w formie poprzez korzystne zmiany w skupiskach włókien nerwowych łączących różne części mózgu. Żonglowanie uznali za niezwykle skuteczne. Każde nowe podrzucenie piłki powoduje powstawanie nowych połączeń pomiędzy neuronami.

Z kolei badacze z niemieckiego uniwersytetu w Regensburgu przeprowadzili eksperyment, z którego niezbicie wynika, że nasz mózg, a właściwie substancja szara, główny składnik centralnego układu nerwowego, zwiększyła swoją objętość o 3-4%, już po 3 miesiącach od rozpoczęcia nauki żonglowania. A już zupełnie niesamowity jest fakt, że nawet po zaprzestaniu ćwiczeń na kolejne 3 miesiące, ilość szarej substancji u osób badanych nie powróciła do stanu sprzed rozpoczęcia żonglerki a zmalała tylko o 1-2%.

Systematyczne podrzucanie przynajmniej trzech kolorowych piłeczek:

  • pomoże w synchronizacji półkul mózgowych; żonglując aktywujesz obydwie półkule, a więc zaczynasz korzystać z ich potencjału jednocześnie. Zwiększasz w ten sposób swoją kreatywność i efektywność. Dlatego, jeśli masz wykonać jakąś pracę umysłową, na przykład uczenie się języka obcego – dobrze jest przed tym trochę pożonglować.
  • poprawi umiejętności oparte na koordynacji oko-ręka, na przykład rysowanie, pisanie, wszelkie czynności manualne;
  • uczyni Cię lepszym kierowcą; żonglując, powiększasz obszary mózgu związane z przewidywaniem ruchów. Poprawi się przez to Twój refleks i a pole widzenia się poszerzy.
  • poprawi przepływ informacji; szybciej zapamiętasz wzory, schematy, obrazy i… słówka;
  • poprawi Twoją zdolność koncentracji;
  • może zastąpić aerobic; Twoje ruchy nabiorą gracji, a wszystko to dzięki koordynacji wzrokowo- ruchowej. Oczywiście niezliczona liczba skłonów, by podnieść spadające piłeczki (na początku można trochę oszukiwać i ćwiczyć nad łóżkiem) też nie jest bez znaczenia – kalorie spalają się same. Do tego jeszcze poprawisz poczucie rytmu i równowagi.
  • staniesz się „symetryczny”; mało kto z nas jest oburęczny, w związku z tym jedna strona ciała jest wyraźnie sprawniejsza i silniejsza niż druga. Żonglując, ćwiczysz obiema rękami, rozwijasz więc też i tą słabszą stronę ciała.
  • odreagujesz napięcie; mało co tak szkodzi naszej pamięci i uczeniu się jak stres. Żonglowanie to dobry sposób na odreagowanie stresu, uwalnia nas bowiem myślenia o kłopotach. Dajemy w ten sposób chwilę wytchnienia naszemu przemęczonemu mózgowi.
  • wzmocni Twój charakter; żeby uczyć się języka obcego potrzeba sporej dozy wytrwałości i siły woli. Nauka żonglowanie trzema piłeczkami to cały proces, bez wątpienia ćwiczący Twoją cierpliwość.

Żongluj więc na zdrowie i ku pożytkowi Twego mózgu i usprawnieniu pamięci. A gdybyś miał ochotę poczytać po angielsku, tutaj znajdziesz kilka wskazówek od mistrzów w tym fachu.

 

na podstawie: Nature Neuroscience Journal

grafika: KeithCarter_JugglingtheMoon


globalservice



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *