Prześpij się z tym i zapamiętaj

Prześpij się z tym i zapamiętaj

O tym, że dbając o swoje ciało, dbamy też o mózg już pisałam. Była też mowa o uczeniu się przez sen i ćwiczeniu pamięci poprzez zapamiętywanie snów. Wydawałoby się, że temat snu mamy już wyczerpany, ale przeczytałam ostatnio coś, co zainspirowało mnie to napisania o śnie raz jeszcze.

Co dzieje się w naszym mózgu, gdy śpimy? Naukowcy zgadzają się, że nasz mózg wtedy mocno pracuje i to w czasie snu właśnie wzmacniane są ślady pamięciowe naszych wspomnień (np. uczenia się nowych umiejętności), zarówno tych dawnych, jak i bardzo świeżych. Wykorzystując rezonans magnetyczny, naukowcy potwierdzili, że w trakcie snu nasz mózg układa sobie to, czego doświadczyliśmy przed zaśnięciem. Najmocniej pracują wtedy te obszary, które związane są a wykonywanymi przed zaśnięciem działaniami, inne dla czynności motorycznych, gdy np. próbujemy nauczyć się nowego ściegu na drutach czy tanecznych kroków samby a inne dla słówek z języka obcego. Nasz mózg ni tylko porządkuje informacje, ale także jest w stanie je dokładnie przemyśleć i zoptymalizować. Znasz pewnie powiedzenie: „Musze się z tym przespać”? Jest w nim bardzo dużo sensu. Poranek potrafi przynieść doskonałe rozwiązanie. Dotyczy to nie tylko naszych życiowych decyzji, ale także i problemów matematycznych, jak dowiodły badania. Osoby, którym pozwolono dobrze się wyspać, osiągnęły ponad dwukrotnie lepsze wyniki od tych, które pracowały nad rozwiązaniem bez żadnej przerwy na sen. Chcesz więc szybko się uczyć? Śpij, to nie będzie czas stracony.

Jest też metoda błyskawiczna, czyli drzemka. Narody, które w swojej kulturze mają popołudniową sjestę, wiedzą, co robią. Z drzemką zapamiętamy więcej i na dłużej, niż bez niej. Jednak nie może to być taka zwykła drzemka, musimy bowiem zadbać, by trwała ona dokładnie 26 minut. Chodzi o to, by w trakcie snu nie wpaść w fazę snu głębokiego. Trzeba więc nastawić budzik dokładnie na 26 minut. Jeśli nam się uda tyle przespać, nasza efektywność powinna wzrosnąć o 34% a gotowość naszego mózgu na nowe informacje o 54%. Oczywiście drzemkę organizujemy sobie w drugiej połowie dnia ale nie później niż około 15.00, bo inaczej stracimy szansę na dobroczynne działanie nocnego snu- wieczorem będziemy mieć kłopoty z zaśnięciem.

Nie bez znaczenia jest podobno sposób wybudzenia się z drzemki. Powinniśmy umyć twarz zimną wodą i wystawić się na chwilę na działanie mocnego światła, najlepiej dziennego. Jeśli pijamy kawę, dobrze ją wypić przed drzemką, bowiem energetyzujące działanie kofeiny odczuwalne jest dopiero po około 30-40 minutach, czyli w sam raz po naszej drzemce.

Jest też wersja drzemki dłuższej (60-90 minut), dla osób, które dysponują taką ilością czasu w ciągu dnia. W tym wypadku przesypiamy cały cykl senny, wszystkie fazy. Ważne jest, byśmy nie obudzili się wcześniej, bo zamiast lepszej formy, będziemy zupełnie rozbici.

Co zrobić, gdy nie mamy zwyczaju spać w ciągu dnia? Podobno do systematycznej drzemki można się przyzwyczaić. Naukowcy twierdzą, że jeśli nawet trudno nam początkowo zasnąć, czas spędzony na kanapie, w ciszy, jest również bardzo cenny dla naszej zdolności zapamiętywania.

na podstawie: Psychology Today i Science Journal

grafika: streetphotographyindia.wordpress.com


globalservice



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *