Pudełko pełne słówek

Pudełko pełne słówek

Dziś opiszę Ci dość prostą metodę uczenia się słówek w języku obcym, np. angielskim. Możesz też uczyć się przy jej pomocy całych zwrotów czy zdań. Jest to metoda dość stara, modna szczególnie w krajach niemieckojęzycznych i nosi nazwę Metody pudełkowej lub Kartoteki. Nie jest to właściwie metoda w pełnym tego słowa znaczeniu, raczej technika organizacyjna. Potraktuj ją trochę jako ciekawostkę techniczną która, mam nadzieję, będzie Ci pomocna.

Wymagać ona będzie od Ciebie trochę przygotowań. Potrzebujesz sztywnych kartoników lub po prostu kartki A 4, którą potniesz na części. W wersji idealnej Twoje karteczki powinny mieć wymiary 7 cm x 10,5 cm (wystarczy złożyć A 4 na pół, i jeszcze raz i ponownie na pół). Niezbędne będzie też pudełko z pięcioma przegródkami. Sądzę, że może być to dowolne pudełko, a przegródki możesz zrobić we własnym zakresie, ale gwoli ścisłości podam Ci wymiary pudełka idealnego, na wypadek gdybyś zechciał wykonać je samodzielnie. Otóż Twoje Idealne Pudełko powinno mieć wymiary 25 cm x 11 cm x 5,5 cm a przegródki powinny mieć odpowiednio długość: pierwsza – 1 cm, druga – 2   cm, trzecia – 4 cm, czwarta 6 cm a piąta 12 cm. Jeśli jednak nie jesteś perfekcjonistą, przegródki Twojego pudełka, jak i ono samo, mogą mieć zupełnie inne wymiary.

Na karteczkach/kartonikach wypisz teraz (najlepiej odręcznie) nowe słówka/zwroty w obcym języku, po jednym na jednej karteczce a na odwrocie ich polskie znaczenia. Umieść je wszystkie w pierwszej przegródce. Nastepnego dnia sprawdź, które z nich pamiętasz, bez podglądania polskiego lub angielskiego znaczenia. Oczywiście próba przypomnienia sobie wersji obcojęzycznej będzie trudniejsza, możesz więc zacząć od próby przetłumaczenia na polski. Fiszki z zapamiętanymi słówkami możesz przełożyć do drugiej przegródki. Słowa, których nie pamiętasz pozostaw w pierwszej.

Kolejnego dnia zacznij od drugiej przegródki. Słowa, które pamiętasz umieść w trzeciej przegródce, a te, których nie zapamiętałeś (lub zdążyłeś zapomnieć) włóż z powrotem do pierwszej. Tego samego dnia zabierz się też za „stare” kartki z pierwszej przegródki pudełka. Jeśli je pamiętasz, umieść je w drugiej, jeśli nie, pozostaw w pierwszej. Kolejny dzień, to początek od trzeciej przegródki. Zapamiętane słowa „wędrują” do czwartej przegródki itd.

Twoim ostatecznym celem jest umieszczenie wszystkich kartek w piątej przegródce. To słowa, które umiałeś przy 5 próbach, a więc na pewno są utrwalone i trafiły do Twojej pamięci na dobre.

Metoda ta skojarzyła Ci się prawdopodobnie z gotowymi fiszkami, które możesz kupić w księgarniach. Twoja prywatna fiszkoteka ma jednak nad nimi zdecydowaną przewagę. Jako lektor pracujący metodą coachingu językowego bardzo popieram to, że sam dokonujesz wyboru słówek do swojej „kolekcji”. Efekty widzisz wyraźnie, masz więc kontrolę nad procesem. A fakt, że wypiszesz słowa własnoręcznie bardzo sprzyja Twojej pamięci. Podobnie działa też ruch: przekładanie, wyjmowanie. Wszystko to sprawia, że słówka „same się uczą”. Powiesz, że wszystko to kosztuje sporo trudu. Masz rację, ale już przy drugiej porcji słówek będzie łatwiej a wszystko lepsze (i ciekawsze) niż wpatrywanie się godzinami w długie listy słownictwa do zapamiętania.


globalservice



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *