Ręce w ruch, czyli jak gesty wpływają na naukę języka obcego.

Ręce w ruch, czyli jak gesty wpływają na naukę języka obcego.

Gdy mówimy, spontanicznie wykorzystujemy gesty. Robimy to, by podkreślić to, co chcemy przekazać werbalnie. Czy jednak nasze ręce mogą wpłynąć na naszą pamięć? Naukowcy doszli do wniosku, że gestykulacja pomaga pamięci i uczeniu się. Nauczyciele, którzy podkreślają gestami to, co mówią, mają lepsze efekty nauczania. Ich uczniowie nie tylko uczą się szybciej, ale też zapamiętują informacje na znacznie dłużej. Muszę Ci się przyznać, że po przeczytaniu serii artykułów na ten temat, poczułam się znacznie bardziej komfortowo z moim zwyczajem wymachiwania rękami pod tablicą ;). Po wielu latach pracy odkryłam, że to nie tylko mój nauczycielski temperament, ale i metoda o udowodnionej naukowo skuteczności. Ale nie wszystko w rękach Twego trenera językowego. Eksperymenty pokazały bowiem, że wyniki mogą być aż trzykrotnie lepsze, jeśli w ruch idą ręce nie tylko  lektora i jego ucznia. Wskazane jest także wykorzystywanie tej techniki w trakcie nauki własnej, po zajęciach.

Pierwsze badania zmierzające do wykorzystania tego odkrycia w nauczaniu języków obcych to lata sześćdziesiąte XX wieku. Asher propagował metodę Total Physical Response, w której to uczniowie reagowali działaniem na komendy nauczyciela. Teoria ta jednak umarła śmiercią naturalną. W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych gesty wróciły wraz z modą na wykorzystywanie scenek i dramy w nauczaniu języków.

A co w XXI wieku? Wśród badaczy zajmujących się tym tematem na czoło wysuwa się bardzo utalentowana doktor psychologii i do tego piękna kobieta, Manuela Macedonia z Johannes Kepler University w Linzu. Twierdzi ona, że badania ludzkiego mózgu wskazują na to, że dla reprezentacji słów w naszym systemie nerwowym potrzebna jest  skomplikowana, wielomodalna sieć łącząca w trakcie uczenia się percepcję i czynności motoryczne. Sieć połączeń staje się „głębsza” jeśli wykorzystujemy ruch. Dzięki temu nasza pamięć funkcjonuje lepiej i dłużej.

Macedonia wykorzystała wyniki tych badań w swoim eksperymencie, przeprowadzonym w 2003 roku. Otóż stworzyła ona sztuczny język, którego uczyła grupę studentów. Wykorzystała w sumie 36 słów, różnych części mowy. Studenci uczyli się połowy z nich tylko poprzez słuchanie i czytanie, a pozostałych 18 także z wykorzystaniem gestów je ilustrujących, wykonywanych zarówno przez nauczyciela jak i studentów. Wyniki nauczania były znacząco lepsze dla słów uczonych przy pomocy gestów. Podobne badania przeprowadzone były później i przez innych badaczy, z tym samym wynikiem. Macedonia twierdzi, że gesty pomagają nie tylko w nauczaniu/uczeniu się słów łatwych do zilustrowania gestami (np. „pić” czy „samochód”), ale także żywa gestykulacja powinna być wykorzystana przy pojęciach abstrakcyjnych. Badaczka twierdzi, że mechanizm ten działa na wszystkich poziomach nauczania, od początkujących do zaawansowanych.

Jak możesz sobie pomóc? Przede wszystkim doceń „ruchliwośc” swego lektora. Nawet jeśli wygląda czasem troszkę zabawnie tyle gestykulując, to tylko dobrze wpłynie na Twoje postępy. A co możesz zrobić sam? Sprawa jest bardzo prosta: ucząc się w domu nowych słówek staraj się wykorzystywać gesty dla oddania znaczenia słowa czy zwrotu. Ważne jest, by te gesty były czytelne i jasne dla Ciebie, ewentualni świadkowie Twego procesu uczenia się wcale nie muszą od razu rozumieć, ze chodziło Ci np. o słowo „handsome”…. I jeszcze jedno: nie chodzi tu o odgrywanie całych scen, ale o pokazywanie znaczenia słów, tak trochę jak w zabawie w kalambury lub po prostu o podkreślenie gestem słów takich jak „już”.

na podstawie: Macedonia, M. , Knosche, T., Body and Mind. 2011. Mind, Brain and Education 5.

sciencedaily.com

grafika: fineartamerica


globalservice



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *