Rób to „z głową”, czyli o czytaniu w języku obcym (część druga).

Rób to „z głową”, czyli o czytaniu w języku obcym (część druga).

Zgodnie z obietnicą z poprzedniego czwartku, dziś bardzo praktycznie, o ty, co zrobić a czego nie robić, by wypracować sobie prawidłowe techniki czytania w języku obcym.

Z poprzedniej części artkułu wiesz już, że czytanie bardzo pomaga i przyspiesza proces uczenia się języka obcego. Pamiętasz też może, że powinniśmy dążyć do tego, by nasze techniki przypominały najbardziej te, których, często podświadomie używamy, czytając w języku ojczystym. A więc jak to zrobić?

Zaczynaj od małych rzeczy. Próby czytania powieści w wersji oryginalnej lub gazety, mogą Cię na razie przerosnąć i … spowodować, że już nigdy do lektury nie powrócisz. Niektórzy namawiają do czytania bajek dla dzieci. Jeśli Ci to sprawia radość, dlaczego nie? Ale pamiętaj, że musi to być dla Ciebie przyjemność. Zasada nr 2 brzmi bowiem:

Czytaj o tym, co Cię interesuje. Najlepiej w wersji uproszczonej. Lepiej, żeby Ci było za łatwo, niż za trudno. Polecam Ci wszelkiego rodzaju ‘Simplified/Graded Readers’. Mają je w ofercie wszystkie wydawnictwa, które wydają podręczniki językowe. Wybierz się do księgarni, weź książeczkę do ręki i sprawdź poziom- jeśli na stronie znajdziesz więcej niż 6-10 słówek, których nie rozumiesz, wybierz niższy poziom. Pamiętaj, to ma być przyjemność! Jeśli uda Ci się znaleźć komplet- książka + audiobook, to jeszcze lepiej- przy okazji popracujesz nad wymową.

Przeczytaj coś, co już czytałeś po polsku, najlepiej dawno temu. Nic nie szkodzi, że trochę pamiętasz treść . Czytanie w języku obcym ma zupełnie inny wymiar, na pewno się nie znudzisz.

Podnieś poprzeczkę. Jesteś teraz na dobrej drodze, by zabrać się za nieco trudniejsze rzeczy. Pamiętaj jednak, że trzeba popracować nad techniką. Zapomnij o sprawdzaniu każdego słowa. Domyślaj się, testuj hipotezy dotyczące znaczenia zwrotów czy fragmentów tekstu w trakcie czytania. Stosuj te same techniki, jakie podświadomie stosujesz czytając po polsku.

Zacznij od ogółu. Czytanie jest łatwiejsze, jeśli znasz kontekst. Zapoznaj się wcześniej z zagadnieniem. To dlatego nasze branżowe teksty wydają się nam łatwiejsze- po prostu się na tym znamy. W trakcie czytania zwracaj uwagę na tytuły i nagłówki. Ważne informacje znajdziesz też pierwszym i ostatnim zdaniu każdego paragrafu.

Wyznacz sobie cele. Dobrym pomysłem jest zapisanie sobie ( nawet po polsku, jeśli tak trzeba, w formie prostych pytań), czego chcesz się z tekstu dowiedzieć. Możesz w trakcie czytania zmieniać swoje pytania. Będzie Ci łatwiej „ogarnąć” cały tekst.

Monitoruj swoje czytanie. Od czasu do czasu zatrzymaj się i spróbuj podsumować to, co przeczytałeś. Jeśli trzeba, wróć do poprzedniego fragmentu.

Nie panikuj. Jeśli nawet nie zrozumiałeś poszczególnych słów czy nawet zdań, ważne jest, byś uchwycił sens. Jeśli trzeba, wróć na chwilę i przeczytaj ponownie.

Podkreślaj, zakreślaj, koloruj. Twój mózg lubi, gdy jesteś aktywny. Zakreślanie i kolory aktywizują Twoją koncentrację a wartością dodaną jest porządkowanie informacji. Ale uwaga: nie zakreślaj wszystkiego, to Ci nie pomoże. Selekcja jest konieczna.

Na deser. Wybierz sobie kilka, ale dosłownie kilka słówek, które Ci się spodobały, albo które nie dają Ci spokoju, bo nie jesteś pewien ich znaczenia. Skorzystaj ze słownika, zobacz słowa w kontekście/przykładzie. Wypisz je sobie (razem z przykładem) i zaplanuj, do kiedy je zapamiętasz. Bądź realistą. Trzy – cztery słowa z jednego tekstu zupełnie wystarczą. Bo przecież zaraz zabierzesz się za kolejny, prawda?

 

 

 

grafika: brokebybooks.com


globalservice



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *