Włącz wtyczkę z tyłu głowy?

Włącz wtyczkę z tyłu głowy?

Dzisiaj napiszę Ci o tym, nad czym już pracują naukowcy, a mianowicie o sposobie szybkiego uczenia się w ogóle, a języków obcych w szczególności rodem z Matrixa. Jeśli oglądałeś film, to pewnie pamiętasz, jak główny bohater nabywał wiedzę poprzez podłączenie wtyczki z tyłu głowy do komputera. Coś cudownego. Bez wysiłku, bez „wkuwania”, bez lekcji. Zbyt piękne, by było prawdziwe? Komputery gromadzą mnóstwo informacji a my wiemy coraz więcej na temat działania ludzkiego umysłu. Naukowcy coraz sprawniej obserwują poprzez elektrody czy rezonans magnetyczny, co się dzieje w naszym mózgu. Osoby sparaliżowane mogą już nawet komunikować się z otoczeniem z wykorzystaniem interfejsu mózg-komputer. Powiedzmy sobie jednak szczerze – jest to proces powolny, wymaga długiego treningu i daleko mu do doskonałości.

Działanie ludzkiego mózgu jest bardzo skomplikowane. Największym problemem jest to, że różne jego części odpowiadają za różne rodzaje pamięci. Co więcej, w momencie przypominania sobie informacji, nasz mózg „skleja” informacje, które przychodzą z różnych jego części. Na dodatek informacje te podlegają rozmaitym modyfikacjom. Nie ma więc co na razie marzyć o jednym „gniazdku” w naszej głowie, do którego można podłączyć komputer i po prostu przesłać dane np. 5000 angielskich słów i zwrotów (z prawidłową wymową oczywiście). Nie ma po prostu jednego takiego miejsca, w którym można dokonać podłączenia. Wizja z Matrixa musi więc jeszcze poczekać na realizację w rzeczywistości. Kiedy to może nastąpić? Otóż pewien amerykański wynalazca, Raymond Kurzweil twierdzi, że około 2045 roku. W jaki sposób? Przy pomocy mikroskopijnych robotów, nad którymi  pracują naukowiec i jego współpracownicy. Roboty te wraz z krwią docierać mają do naszego mózgu i tam stworzyć połączenia, sieć, łączącą różne jego części, odpowiadające za różne rodzaje pamięci i procesy poznawcze. Korzystając z tej sieci będzie można „wgrać”  naszych neuronów rozmaite informacje, wykorzystując do tego fale radiowe. Może więc i bez wtyczki się obejdzie.

Jak Ci się podoba ta perspektywa? Dla mnie jest ona nieco przerażająca. A nuż ktoś zechce „wgrać” mi coś, na co wcale nie będę miała ochoty? Mamy jednak jeszcze sporo czasu, zanim będziemy musieli się tym martwić. W międzyczasie możemy też wykorzystać tradycyjne metody uczenia się.

 

na podstawie: New Scientist oraz Science Today

grafika: scienceforums.com


globalservice



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *