zakochany_mozg

Zakochany mózg

Blog jest poświęcony naszemu mózgowi w odniesieniu do nauki języków obcych. Jednak nie mogłam się oprzeć walentynkowej atmosferze nadchodzącego tygodnia i postanowiłam nie poświęcać tego wpisu niczemu związanemu z uczeniem się. Odetchniemy trochę od mnemotechnik, ćwiczenia pamięci i sposobów uczenia się zwrotów obcojęzycznych. Głównym bohaterem pozostanie jednak nasz mózg, ale zakochany. Co się w nim dzieje, gdy jesteśmy pod wpływem miłości? Otóż dzieje się wcale niemało a nasz mózg produkuje całą gamę najróżniejszych „chemikaliów”.

Cały proces wcale nie jest prosty, składa się bowiem z kilku etapów, odpowiadających poszczególnym fazom miłości.

Faza 1. Wczesne zauroczenie. W mózgu wydziela się dopamina, hormon dobrego samopoczucia i neuroprzekaźnik a kolejne dawki tego hormonu pojawiają się za każdym razem, gdy myślimy o obiekcie naszych uczuć. Stąd nasz dobry humor.

Faza 2. Naprawdę mnie „wzięło”. Oprócz dobrego nastroju pojawia się lekkie podenerwowanie przed spotkaniem z naszym ”obiektem”. Mózg wysyła sygnały i wydziela się adrenalina, epinefryna norepinefryna. Ta ostatnia, tak jak dopamina, sprawia, że czujemy się dobrze ale także obsesyjnie myślimy o tej osobie. Mózg mówi nam: no dalej, musisz ją/go mieć.

Faza 3.Uzależnienie. Nasza ukochana osoba jest nam po prostu niezbędna w każdej chwili dnia i nocy. W tej fazie procesy w naszym mózgu przypominają procesy opisywane przez naukowców w przypadku uzależnienia od narkotyków. Aktywuje się ta sama część naszego mózgu a nosi ona nazwę ośrodka nagrody układu limbicznego. Układ ten nadal wydziela dopaminę lecz teraz czujemy się jak narkoman „na głodzie” jeśli nie ma przy nas naszej połówki. Odczucie przyjemności uzależnia nas. Jednak, tak jak w przypadku narkotyku, działanie słabnie po pewnym czasie i po kilku miesiącach (tygodniach?) ludzie mogą się odkochać. Oczywiście, jeśli nie przejdą do kolejnej z faz, fazy 5.

Faza 4. Różowe okulary. Ciało migdałowate mocno śpi. Skany naszego mózgu pokazują, że w tej fazie ośrodek nagrody układu limbicznyego jest nadal bardzo aktywny jednak ciało migdałowate, inna część tego samego układu kompletnie zamiera. Za co odpowiada ciało migdałowate? Otóż za zdrowy rozsadek i trzeźwy osąd sytuacji. To dlatego nie dostrzegamy wad naszego ukochanego lub ukochanej.

Faza 5. Chcę tylko być z tobą czyli wczesne przywiązanie. Zaczyna wydzielać się oksytocyna, hormon przywiązania, klucz do zaufania, opiekuńczości i oddania. Ten neuropeptyd produkowany jest w  podwzgórzu (części międzymózgowia) w intymnych momentach np. bliskości, orgazmu czy karmienia piersią. Jego działanie jest bardziej subtelne i długotrwałe, niż  dopaminy i prowadzi do przywiązania i zaangażowania.

Faza 6. Nigdy cię nie opuszczę czyli głębokie przywiązanie. W zwojach podstawy mózgu znajduje się struktura zwana ventral pallidum, która uaktywnia się w tej fazie Ta część mózgu po prostu świeci na skanach, gdy zakochani znajdują się w tej właśnie fazie miłości. Stymuluje ona wydzielanie oksytocyny adiuretyny (wazopresyny), odpowiedzialnych za głębokie przywiązanie i skłonności monogamiczne. Ośrodek nagrody układu limbicznego jest nadal aktywny, więc i w tej fazie odczuwamy sporo zauroczenia. Budzi się jednak teraz ciało migdałowate, więc jesteśmy już świadomi wad naszych ukochanych.

na podstawie:

  • Fisher, Helen, 2004. Why We Love: The Nature and Chemistry of Romantic Love
  • Vetulani, Jerzy. Mózg, fascynacje, problemy, tajemnice
  •  The Journal of Neuroscience

grafika: deviantart.com


globalservice



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *