Zamknij te wszystkie drzwi

Zamknij te wszystkie drzwi

Dzisiaj będzie o drzwiach. Tych starych i tych trochę nowszych. Zapytasz: „Co ma nauka języka obcego np. języka angielskiego wspólnego z drzwiami?”. I słusznie, bo na pierwszy rzut oka związku nie widać. A ja chcę Cię dziś namawiać do zamykania za sobą drzwi, by odgrodzić się od tego, co nam może przeszkodzić w uczeniu się drugiego czy kolejnego języka. Nie tylko zamykania, ale i uszczelniania ich, aby nic, co chcemy zostawić po drugiej stronie nie przedostało się już do nas.

Jako ludzie dorośli, nie jesteśmy czystą, niezapisaną kartą. Mamy swoje doświadczenia, wspomnienia. I bardzo dobrze, bo możemy z nich korzystać. Nie wszystkie jednak dobrze nam robią. Jeśli wszystkie Twoje wspomnienia ze szkoły i wcześniejszych kursów językowych są dobre, to jesteś prawdziwym szczęściarzem. Spora część z nas jednak ma w głowie sporo mniej lub bardziej nieprzyjemnych wspomnień z wcześniejszych zajęć językowych. I pomimo, iż wiemy, że te niemiłe momenty już do nas nie powrócą, to i tak one w nas tkwią. I wracają, obciążając nasze bieżące działania, czy tego chcemy, czy nie.

Gdy rozmawiam czasem ze swymi dorosłymi uczniami wspominają oni naprawdę niedobre momenty i towarzyszące im odczucia. O czym mówią? O lęku przed wypowiedzią ustną na forum klasy. O kartkówkach całych „na czerwono”. O nudzie na lekcji. O surowym/podłym/ złośliwym nauczycielu. O „jadowitych” komentarzach. O trudnościach w skupieniu uwagi. O lektorze, który poprawiał każdy, nawet najmniejszy błąd. O nudnych tekstach, których tematyka była kompletnie nieodpowiednia do ich wieku czy zainteresowań. O pani Agnieszce, lektorce, która „puszczała” nagrania o długości 60 minut. No i jeszcze o panu Marku, który upajał się swoim głosem na tyle, że był on jedyną osobą, która mówiła na zajęciach językowych. No i jeszcze o pani Marii, która powiedziała pewnego dnia:” No, Ty to się nigdy tego niemieckiego nie nauczysz. Zdarzają się takie beznadziejne przypadki..”. I oczywiście przez kolejne 15 lat tkwiło w Tobie przekonanie „ ja to nie mam zdolności do języków”. Pewnie sporo podobnych historii moglibyście i Wy opowiedzieć.

Chcę Was więc namówić, abyście zamknęli „ mentalne drzwi” i odgrodzili się od tych wszystkich wspomnień, które mogą zaszkodzić Wam w osiągnięciu celu, czyli uczeniu się języka obcego. Jak twierdzi (i nie on jeden) J. F. Rogers, coach i dydaktyk z Kalifornii, odrzucenie złych wspomnień i nastawienie się pozytywnie do tego, co nas czeka bardzo pomaga we wszystkich naszych poczynaniach, także w nauce. Rogers mówi, że to nasza głowa decyduje o sukcesie czy porażce. Słyszałeś o samospełniających się przepowiedniach, prawda? Spróbuj więc zapomnieć to wszystko, co do tej pory było ”nie tak” z Twoimi zajęciami językowymi. Daj szansę Twemu lektorowi czy coachowi językowemu. On wcale nie musi okazać się taki, jak pani Maria, czy Agnieszka. Daj szansę sobie. Historia lubi się powtarzać, ale Ty przecież tym razem staranniej się przygotujesz do nauki, lepiej rozłożysz siły, poznasz swoje style uczenia się, zastosujesz mnemotechniki i sposoby uczenia się dopasowane do Twoich preferencji. A te wszystkie obciążające wspomnienia wcale Ci nie pomogą. Pozamykaj więc wszystkie drzwi i przeprogramuj swoje nastawienie. Tym razem lęk językowy wcale nie musi Ci towarzyszyć. Został przecież za drzwiami.


globalservice



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *